Jak hartować dzieci latem?

O odporności często przypominamy sobie dopiero wtedy, gdy zaczyna szwankować, czyli zwykle w sezonie jesienno-zimowym. To błąd, bowiem lato to najlepszy czas, aby uodpornić organizm i przygotować – zarówno siebie, jak i nasze pociechy – na chłodniejsze pory roku, podczas których notuje się większą zachorowalność na infekcje, zwłaszcza dróg oddechowych.

Latem łatwiej

Długi dzień, ciepło i słońce w czasie letnich wakacji sprzyjają zmianie otoczenia,  zabawom na świeżym powietrzu i zdrowszej diecie, dzięki większej dostępności świeżych warzyw i owoców. Warto to wykorzystać, aby w naturalny sposób wzmocnić dziecięcą odporność ich niedojrzały układ immunologiczny wciąż uczy się, jak rozpoznawać i zwalczać drobnoustroje chorobotwórcze.  Dzięki hartowaniu, czyli stopniowemu przyzwyczajaniu organizmu  do zimna, nasze pociechy będą lepiej radzić sobie z nagłymi zmianami temperatury otoczenia, a te coraz częstsze w różnych porach roku sprzyjają przeziębieniom.

Infografika - Hartujemy dzieci latem

Sposób ubierania, czyli mniej znaczy więcej

Wszyscy wiemy, że strój powinien być adekwatny do pogody, jednak w przypadku najmłodszych wciąż pokutuje przekonanie, że lepiej „na wszelki wypadek” ubrać je cieplej, zaś opatulony maluch wciąż postrzegany bywa jako dobrze „zaopiekowany”. Nic bardziej mylnego, bowiem większym grzechem jest przegrzewanie (jeśli chcesz się dowiedzieć, dlaczego zajrzyj tutaj). Latem, przy temperaturach przekraczających 20 st.C, nie są potrzebne dodatkowe warstwy odzieży, nawet młodszym niemowlętom, które większość czasu spędzanego poza domem przesypiają  w głębokim wózku. Z wiekiem zaś rośnie aktywność ruchowa, która sprawia, że naszym pociechom jest ciepło (o tym, jak ubierać dziecko w różnych porach roku, pisaliśmy tutaj).

Lato to również dobra okazja, aby pozwolić dziecku chodzić boso. Kontakt bosej stopy z nawierzchniami o różnych temperaturach sprzyja hartowaniu (zimna woda w morzu lub jeziorze, ciepły piasek, chłodna trawa  itp.) . Poza tym „na bosaka” maluchowi  łatwiej stąpać i ćwiczyć równowagę. Pozwólmy mu na to, o ile wcześniej zadbamy, aby miejsce, po którym się porusza, było bezpieczne.

Chłodna woda zdrowia doda

Nawet jeśli wakacji nie spędzamy nad morzem, a w sąsiedztwie brak innego naturalnego zbiornika wodnego, możemy dzieciom zapewnić kontakt z wodą w ogródku koło domu, na tarasie, czy na działce. Wystarczy ustawić mały basen, wanienkę lub choćby większą miskę, do której wlejemy letnią wodę. Pamiętajmy, aby po zakończeniu zabawy naszą pociechę dokładnie osuszyć i przebrać w suchą odzież (przydadzą się skarpetki, aby szybciej ogrzać stopy) .

Alicja Karney
Alicja Karney
Dr n. med. – pediatra, Kierownik Oddziału Hospitalizacji Jednego Dnia w Instytucie Matki i Dziecka

Pod wpływem niskiej temperatury, np. przy zetknięciu skóry z chłodną wodą, naczynia krwionośne kurczą się, by ponownie rozszerzyć w momencie, gdy dziecko wychodzi z wody i boso wbiega np. na gorący piasek. Naprzemienne reakcje powodują, że naczynia krwionośne w skórze zaczynają pracować wydajniej, dzięki czemu do tkanek z krwią dociera więcej tlenu i składników odżywczych.

W deszczowe, letnie dni nie rezygnujmy ze spacerów – przynoszą ulgę po upałach i działają orzeźwiająco. O ile tylko nie towarzyszy im duży spadek temperatury, gwałtowne burze, czy porywisty wiatr, skorzystają na tym nawet najmłodsze maluchy, nie mówiąc o starszych dzieciach, które z pewnością ucieszą się z możliwości biegania i skakania po kałużach. Nawet jeżeli przy okazji trochę zmokną krótkotrwały, letni deszcz im nie zaszkodzi, o ile zaraz po powrocie do domu dopilnujemy, aby się przebrały  i napiły czegoś ciepłego.

Autor: Zespół ePozytywnaOpinia.pl

Już wkrótce podpowiemy, co jeszcze warto robić latem, aby wzmocnić odporność naszych pociech.

Oceń ten wpis!

Rekomendowane produkty