Kojec dla dziecka, czyli mebel do zadań specjalnych - ePozytywna Opinia

Kojec dla dziecka, czyli mebel do zadań specjalnych

Maluchy są ciekawe świata, wszystkiego chcą dotykać, smakować i wszędzie ich pełno. Pierwszym  miejscem do poznania jest dla nich dom. Niestety, to właśnie w nim statystycznie dochodzi do największej liczby wypadków z udziałem dzieci do piątego roku życia. Wielu zdarzeniom można zapobiec dzięki odpowiednim zabezpieczeniom i meblom. Jednym z nich jest dziecięcy kojec, który  ma niemal tylu zwolenników co przeciwników.

Tym, co przemawia za kupnem kojca, jest zapewnienie dziecku bezpieczeństwa. Kojec odgradza przebywającego w nim malucha od zagrożeń czyhających na niego w domu, kiedy rodzic np. gotuje, sprząta, przebywa w toalecie lub prowadzi rozmowę przez telefon. W takich sytuacjach, umieszczenie pociechy w kojcu gwarantuje, że nie zrobi sobie krzywdy niesfornie biegając po domu. Wystarczy przygotować zabawki, aby siedzenie w kojcu zamieniło się w czas samodzielnej zabawy. Z kolei ciekawski maluch będzie mógł obserwować otoczenie z bezpiecznej odległości i bez nadzoru dorosłych. Zwolennicy stosowania  kojca podkreślają, że uczy on także radzenia sobie z krótkim odseparowaniem od rodziców. Może być również przydatny w nauce samodzielnego wstawania i chodzenia, bo na jego elementach dziecko może wesprzeć się podczas ćwiczenia tych czynności.

Z drugiej strony należy zestawić minusy, o których mówią przeciwnicy stosowania kojca. Według nich ogranicza on dziecko i może w efekcie budzić u malucha negatywnie skojarzenia. Obserwowany świat znajduje się za szczebelkami lub siatką, jest niedostępny i daleki. Dziecko ma znacznie ograniczoną funkcję poznawania i jest niesamodzielne. Gdy siedzenie w kojcu się przedłuża, może narastać zniecierpliwienie i uczucie odseparowania. Maluch zaczyna tęsknić nie tylko za swobodą, ale także za domownikami, od których jest odgrodzony.

Kiedy jest czas na kojec dla dziecka?

Wstawienie kojca ma sens, gdy widzimy, że dziecko wykazuje samodzielną aktywność ruchową – zaczyna pełzać, turlać się, raczkować i chodzić. Wskazane jest, zwłaszcza kiedy malucha nie można spuścić z oka nawet na chwilę, bo błyskawicznie potrafi zrobić sobie krzywdę. O zakupie można jednak pomyśleć znacznie wcześniej, nie tylko ze względów ekonomicznych, bo akurat znaleźliśmy odpowiedni kojec w promocji. Zanim pierwszy raz na dłuższą chwilę pozostawimy w nim dziecko, powinniśmy przyzwyczajać je do nowego mebelka, w którym będzie spędzać czas. Na początku trzeba oswoić malucha z nowym miejscem, aby później mógł samodzielnie w nim przebywać. Pomogą w tym kilkuminutowe wspólne zabawy w kojcu. Z czasem systematycznie wydłużamy pobyt w kojcu, zostawiając dziecko samo wśród zabawek i obserwując jego reakcję. Proces adaptacji jest bardzo ważny, bo pozwoli mu odnaleźć się w nieznanym otoczeniu. Ważne, aby kojec kojarzył się mu z czymś miłym, dlatego pamiętajmy, aby dziecko wkładać do kojca, gdy jest spokojne. I ostatnia rada: pediatrzy zalecają, aby roli kojca nie spełniało łóżeczko. Służy ono do snu i z tym ma się dziecku kojarzyć, a nie z miejscem do aktywnego spędzania czasu, którym jest kojec. Połączenie tych funkcji sprawi, że usypianie malucha będzie bardzo trudne, ponieważ będzie chciał się bawić, zamiast odpoczywać.

Jaki kojec dla dziecka wybrać?

Nie bez powodu wspomnieliśmy o różnicy między dziecięcym łóżkiem a kojcem. Oba meble różni przede wszystkim wielkość. Kojec musi być przestronny, szeroki, dawać dziecku swobodę ruchu i zabawy. Przy wyborze warto zwrócić uwagę na parametry, które decydują o komfortowym użytkowaniu: szerokość, wysokość, wielkość po złożeniu i możliwość przemieszczania. Lepiej kupować na „wyrost”, bo większy mebel dłużej posłuży i przyda się nawet kilkulatkowi. O ile będzie wygodny, a to powinien zapewnić komfortowy materac dołączony do kojca. Na nim dziecko będzie bawić się, podskakiwać i gwałtownie siadać, więc powinno mieć miękkie lądowanie.

Na polskim rynku dostępny jest szeroki wybór różnych modeli kojców – można podzielić je na dwie kategorie: wykonane z drewna i zabudowane siatką. Te pierwsze, ze względu na użyty materiał, są stabilne, ciężkie i trwałe. Oryginalnie mogą być dużych rozmiarów, ale możliwe jest również ich powiększenie przez dodanie kolejnych szczebelków. Dla niektórych wspomniane słupki mogą stanowić wadę, ponieważ ciekawe dziecko może między nimi zaklinować rączkę lub nóżkę. Dodatkowo poprzez szpary maluchowi mogą wypadać zabawki. Wybierając drewnianą wersję powinniśmy dokupić również ochraniacz, który zabezpieczy przed twardymi elementami. To znacznie ograniczy ryzyko nabicia sobie guza.

Drugą propozycją są kojce wykonane z lżejszego materiału i wykończone siatką. Nie wymagają dodatkowego zabezpieczenia twardych elementów i są łatwiejsze w przesuwaniu lub składaniu. Siatka gwarantuje, że wszystko, co umieścimy w kojcu, zostanie w środku: samochód w trakcie zabawy nie wyjedzie na zewnątrz, a maluch nie wysunie rączki poza jego granicę. Szukając tego rodzaju mebelka, warto wybrać model posiadający jednolitą, gładką siatkę. Kolorowa lub z nadrukowanymi wzorami znacznie utrudni dziecku obserwowanie otoczenia i domowników. Modele z siatki często posiadają również miękkie uchwyty ułatwiające naukę wstawania. Ich wadą jest jednak mniejsza stabilność.

Ewa Łukasik
Ewa Łukasik
Główny Specjalista ds. opiniowania wyrobów użytkowych

Warto upewnić się, że wybrany model kojca został wyprodukowany zgodnie z wymogami normy PN-EN 12227:2010 – informacje o tym powinny znajdować się na opakowaniu (etykiecie). Surowce użyte w tekstylnych elementach (np. siatce) powinny z kolei posiadać atesty potwierdzające ich bezpieczeństwo chemiczne.

Zabawa bez ograniczeń?

Czas spędzony w kojcu ma być atrakcyjny dla dziecka, dlatego samodzielnie możemy spróbować urozmaicić jego wnętrze. Dobrym pomysłem jest zamontowanie interaktywnych elementów, np. grzechotek lub lusterka, które zajmą uwagę ciekawego maluszka. Trzeba jednak pamiętać, aby w kojcu nie znalazły się drobne elementy, które dziecko mogłoby połknąć. Wiele modeli posiada dodatkowe kieszenie, w których można ukryć jego ulubione zabawki. Szukanie ich, przekładanie i ponowne chowanie może stać się zajmującą malucha zabawą. Z kolei rodzicom z pewnością spodobają się modele kojców wyposażone w kółka ułatwiające przesuwanie mebla po całym domu. Dużym zainteresowaniem cieszą się także kojce turystyczne, które można łatwo przewozić. Są lżejsze i szybkie w składaniu. Podczas montażu takiego mebelka należy sprawdzić, czy żaden z elementów nie jest oberwany, aby maluch nie włożył go sobie do buzi.

Wydaje się, że kluczowy w stosowaniu kojca jest czas: dziecko nie powinno przebywać w nim zbyt długo. Należy traktować go raczej jako koło ratunkowe niż rutynowy element opieki nad dzieckiem. Cóż jednak poradzić, gdy proza życia rodzica to ciągłe szukanie awaryjnych rozwiązań.

Autor: Ewa Łukasik, Główny Specjalista ds. opiniowania wyrobów użytkowych, Instytut Matki i Dziecka

Oceń ten wpis!

Rekomendowane produkty