Rodzeństwo się bije – jak rozwiązywać konflikty?

Co zrobić, gdy dziecko się bije takie pytanie często pada ze strony bezradnych rodziców. Dlaczego dzieci się biją, kłócą i krzyczą? Czy to normalne, że rodzeństwo się bije? Czy i jak rozdzielać bijące lub kłócące się dzieci? Jeśli te dylematy nie są Ci obce, przeczytaj wskazówki płynące z aktualnej wiedzy psychologicznej i poparte doświadczeniem w pracy z dziećmi. 

Są sytuacje, kiedy rodzice nie wiedzą, co mają zrobić i jak się zachować, gdy rodzeństwo podnosi na siebie rękę. Już małe brzdące potrafią wpaść w złość, odczuwać gniew, krzyczeć, bić i tupać nogami. Kłócące czy bijące się dzieci zachowują się w ten sposób, ponieważ przeżywają negatywne emocje i nie wiedzą, jak w konstruktywny sposób sobie z nimi poradzić. Agresja wśród rodzeństwa nie jest powodem do większego niepokoju i nie musi świadczyć o patologicznych wzorcach, wyniesionych z domu rodzinnego. Dziecko ma prawo do przeżywania złości, frustracji czy niezadowolenia. Kto, jeśli nie rodzice, pokaże mu, jak sobie radzić z tego rodzaju uczuciami? Dorośli mają obowiązek przekazać, że oprócz krzyku i argumentów pięści, są inne, akceptowane formy rozładowywania napięcia, jak rozmowa, prośba, kompromis, negocjacje. Jak zatem reagować, gdy nasze dzieci się biją i czy ingerować, kiedy rodzeństwo się kłóci?

Dlaczego dzieci się biją i kłócą

Agresja u małych dzieci może mieć różne przyczyny. Najczęściej bierze się z frustracji, którą maluch odczuwa, gdy nie może osiągnąć  celu – mamy wówczas do czynienia z agresją instrumentalną. Agresja wroga natomiast jest skierowana na zadawanie bólu drugiej osobie i najczęściej motywem jest zemsta, chęć odwetu lub dominacji. Nasila się u dzieci w wieku przedszkolnym. Dlaczego pomiędzy rodzeństwem, a także dziećmi, które często ze sobą przebywają, występuje agresja w formie kłótni, bicia się?

  1. Próbują zwrócić na siebie uwagę dorosłych.
  2. Nie potrafią poradzić sobie z negatywnymi emocjami, za pomocą których próbują pokazać swoją samodzielność i niezależność. Nie zdają sobie jednocześnie sprawy, jak boli kopniak, cios czy szturchnięcie.
  3. Biją, bo mają poczucie niesprawiedliwości – w sytuacji, gdy mama czy tata używa klapsów jako metody wychowawczej, dziecko również wybierze taktykę bicia, zgodnie z zasadą „oko za oko”.
  4. Kopiują występujące w rodzinie patologiczne zachowania w rodzinie – jeżeli rodzice na siebie krzyczą i wyzywają się, zamiast ze sobą rozmawiać, a nawet dochodzi do rękoczynów, dziecko będzie ich naśladować.

Co zrobić, gdy dziecko się bije?

Wpływ na relację mają tylko te osoby, które w niej uczestniczą. Jaka więc jest rola rodzica, kiedy dochodzi do spięć, kłótni czy bijatyk między dziećmi, a zwłaszcza braćmi i siostrami? Jak się zachować, gdy rodzeństwo się kłóci i bije? Najważniejsze jest, abyśmy zachowali zimną krew, a jednocześnie okazali wyrozumiałość i cierpliwość. Nie możemy dać się sprowokować i zacząć reagować tak samo agresywnie – w ten sposób nakręca się tylko spirala złości.

Joanna Pruban
Joanna Pruban
psycholog, pedagog i psychoonkolog, Instytut Matki i Dziecka

Konfliktów między dziećmi brak jedynie wówczas, gdy nic ich ze sobą nie łączy. To raczej niemożliwe w przypadku wychowywanego razem rodzeństwa, które mieszka pod jednym dachem, mając wspólną rodzinę. Prawda jest taka, że nie da się uniknąć kłótni między dziećmi, ponieważ łączy je żywa relacja.

Kłócące się dzieci: rywalizacja i komunikowanie potrzeb

Choć bywa to frustrujące, niejeden rodzic podejmuje wysiłki w celu zminimalizowania powstających między dziećmi napięć. Niestety, często przypomina to walkę z wiatrakami. W relacje rodzeństwa wchodzi swego rodzaju „rywalizacja”. Nie ma ona nic wspólnego z wyeliminowaniem wroga, czy sprawieniem, żeby brat lub siostra mieli gorzej. Na taką sytuację należy popatrzeć z perspektywy potrzeb. O jakie potrzeby dziecko próbuje zadbać dostępnymi dla siebie strategiami (np. zabieganie o uwagę rodziców, aby być zauważonym, usłyszanym i uwzględnionym)? W kłótni z bratem, siostrą dziecko być może próbuje zatroszczyć się o siebie, dać rodzicom sygnał, że czegoś potrzebuje. Nie można zapominać, że młodsze dziecko jest najczęściej bardzo wyczulone w kwestii własnych potrzeb, które nie zostały zaspokojone. Z wiekiem dzieciom coraz łatwiej przychodzi uwzględnianie potrzeb brata lub siostry, ale dla malucha bywa to trudne.

Jak NIE reagować na bijące się dzieci?

Czasami rodzice mają wrażenie, że ich dzieci po prostu lubią się kłócić i biją się właściwie bez powodu. Wystarczy drobiazg  ( z perspektywy rodzica zupełnie nieistotny), żeby doszło do awantury. Dzieci nie liczą się wówczas ze słowami, a nawet z gestami, co dla dorosłych jest trudne do wytrzymania. Zdarza się, że rodzic odbiera agresję rodzeństwa jako złość, która utrwali się i doprowadzi do zerwania między nimi relacji. Dlatego wielu rodziców interweniuje, mówiąc np.:

  • Nie kłóćcie się, przecież jesteście rodzeństwem.
  • Nie mogę już słuchać, jak  na siebie krzyczycie.
  • Jak tak ciągle kłócisz się z bratem, to znaczy, że go nie kochasz.
  • Nie możesz robić swojej siostrze takich rzeczy.
  • Albo zaraz przestaniecie się kłócić, albo zabieram wszystkie zabawki. 

Warto zadać sobie pytanie, co skłania nas jako rodziców do takich interwencji i dlaczego tak trudno nam wytrzymać, gdy dzieci się kłócą.

Rodzeństwo się bije i kłóci: czy potrzebuje sędziego?

Jasper Juul zaleca, by powiedzieć do swoich dzieci:

„Słyszę, że się głośno kłócicie, boli mnie głowa, chcę odpocząć, potrzebuję spokoju itp., więc, proszę, kłóćcie się ciszej.”

Bywa, że jedyne, co rodzicom pozostaje do zrobienia, gdy wybuchnie kłótnia między rodzeństwem, to zadbać o to, aby jej odgłosy jak najmniej przeszkadzały sąsiadom i znaleźć sobie zajęcie, aby uniknąć pokusy wtrącania się, pozwalając dzieciom samodzielnie dojść do rozwiązania konfliktu. Dorośli zwykle traktują każdą dziecięcą kłótnię jako sytuację, z którą ich pociechy same sobie nie radzą, tylko się nawzajem krzywdzą. Przyjmują wówczas rolę sędziego, wyrokując, kto zaczął i czyja była wina – w efekcie zaś stają po stronie jednego z kłócących się dzieci. W ten sposób rodzic bierze na siebie odpowiedzialność za rozstrzygnięcie sporu, dając dzieciom do zrozumienia, że nie wierzy, że sobie poradzą w trudnej sytuacji, dlatego muszą zdać się na kogoś innego, kto zdecyduje za nich. Zamiast uczyć je samodzielności, pokazuje drogę na skróty.

Joanna Pruban
Joanna Pruban
psycholog, pedagog i psychoonkolog, Instytut Matki i Dziecka

Po rozstrzygnięciu sprawy przez działającego z pozycji sędziego rodzica, któreś z dzieci będzie czuło się pokrzywdzone, nieakceptowane, odrzucone i pozbawione pomocy. Zaczyna obwiniać brata lub siostrę, po stronie których rodzic się opowiedział. Wówczas może dojść do realizacji najmniej pożądanego scenariusza: wzrastające poczucie niesprawiedliwości zacznie zagrażać relacji między rodzeństwem.

Czego dzieci uczą się w konflikcie?

Konflikty między rodzeństwem są powszechnym zjawiskiem. Dzieci kłócą się, bo to dla nich sposób, aby chronić swoją własność (np. zabawki), bronić swojego zdania i dbać o zaspokojenie potrzeb. Rodzeństwo rywalizuje ze sobą również o miłość rodziców, ich uwagę, poświęcany czas. Dodatkowo dzieci czują zazdrość, żal, frustrację z powodu sukcesów brata lub siostry, jego talentów lub przywilejów. Choć powodem do kłótni może być praktycznie wszystko, nie można przeoczyć momentu, gdy rodzeństwo zaczyna ze sobą toczyć regularną wojnę. Konflikty, o ile nie będą ciągnąć się bez końca, są również niezbędne w procesie rozwoju dzieci. Rodzeństwa uczą się wówczas wielu przydatnych umiejętności. 

  • Ustalają reguły i zasady, dotyczące np. wspólnej zabawy, choć nierzadko odbywa się to w sposób burzliwy.
  • Uczą się, jak negocjować i zawierać kompromisy.
  • Uczą się asertywności – dbania o siebie, swoje granice, potrzeby i autonomię.
  • Przekonują się, że inni też wyznaczają granice oraz gdzie te granice leżą.
  • Uczą się kompetencji społecznych i relacyjnych.

Jak rodzic może pomóc w konflikcie rodzeństwa?

Już wiadomo, że najgorzej, gdy mama czy tata staje się sędzią między rodzeństwem. Rola rodzica w kłótni czy biciu się dzieci to przede wszystkim bycie obecnym, robiąc najmniej, jak tylko można. Rodzic powinien:

  1. Chcieć zaopiekować się w jednakowym stopniu każdym z dzieci.
  2. Nie oceniać (czyli nie zakładać, że najlepiej wiemy, co się wydarzyło w danej sytuacji).
  3. Nie działać natychmiast, ani w pośpiechu.
  4. Stać się mediatorem, czyli zachować  bezstronność, a jednocześnie wspierać dzieci.

Rodzic nie musi natychmiast wkraczać do akcji, gdy dzieci się biją czy kłócą. Spory i przepychanki nie oznaczają bowiem z automatu, że coś złego dzieje się między rodzeństwem. To nieodłączny element codziennego życia i bratersko-siostrzanych relacji.

Joanna Pruban
Joanna Pruban
psycholog, pedagog i psychoonkolog, Instytut Matki i Dziecka

Jak to w rodzinie

Im liczniejsza rodzina, tym większa liczba interakcji między jej członkami, a to z kolei sprawia, że  ryzyko napięć i nieporozumień wzrasta. Czasem potrzeby nawet bliskich sobie osób są ze sobą sprzeczne i próby ich zaspokojenia mogą wywoływać konflikty. Na szczęście, w miarę jak dzieci rosną i uczą się sobą dogadywać, nieporozumienia czy kłótnie między nimi powinny zdarzać się coraz rzadziej.


Autorka: Joanna Pruban – psycholog, pedagog i psychoonkolog, Instytut Matki i Dziecka.

Oceń ten wpis!