Jak uspokoić noworodka?

Czy płacz malucha powinien nas martwić? Jak uspokoić płaczące niemowlę, a zwłaszcza noworodka? Co na uspokojenie dla niemowlaka polecają eksperci? Pytanie, jak uspokoić dziecko, nie dotyczy tylko noworodków i niemowląt, jednak to właśnie ich płacz, krzyk, marudzenie czy rozdrażnienie często bywa dla rodziców prawdziwym wyzwaniem. Sposobów na to, jak uspokoić płaczące niemowlę jest wiele, sztuka polega na tym, by znaleźć ten, który najlepiej sprawdzi się w indywidualnym przypadku. 

Gdy małe dziecko zaczyna płakać, instynktownie chcemy je uspokoić. Trzeba jednak pamiętać, że płacz to forma komunikacji małego dziecka ze światem. Niemowlę płacze, bo musi. W żaden inny sposób nie jest przecież w stanie powiedzieć, że coś mu dolega, chce na ręce albo ma ochotę się zdrzemnąć. Nie trzeba za każdym razem wpadać w panikę, że coś złego się dzieje, kiedy niemowlę zaczyna marudzić. Ważne, by słyszeć i zauważać jego potrzeby – dzięki temu łatwiej wyczujemy, jak uspokoić dziecko w konkretnej sytuacji. 

Płacz dziecka, czyli potrzeba do zaspokojenia

Płaczące niemowlę sygnalizuje, że poszukuje spełnienia jakiejś potrzeby – najczęściej utożsamiamy ją z odczuwanym głodem, bądź chęcią bliskości.

Przytulanie, obejmowanie niemowlaka, kangurowanie należą do czynności, których warto spróbować, gdy nie wiemy, jak uspokoić noworodka. Wzrasta wówczas poziom oksytocyny, hormonu odpowiedzialnego za poczucie więzi i bezpieczeństwa, zarówno u mamy, jak i u dziecka.

Jeśli noworodek szuka ustami, kręci głową, ssie paluszki, to daje znać, nie tylko płaczem, że jest głodny, chce mu się pić. Karmienie także uspokaja noworodka. Czasem maluch potrzebuje po prostu ssania, które samo w sobie jest niezwykle kojącą czynnością.

Joanna Pruban
Joanna Pruban
psycholog, pedagog i psychoonkolog, Instytut Matki i Dziecka

Sucha pieluszka i komfort termiczny 

Jeżeli zastanawiamy się, jak uspokoić noworodka, który nagle zaczął płakać, sprawdźmy, czy nie trzeba go przewinąć. Kolejnym ważnym elementem w uspokajaniu niemowlaka jest bowiem kwestia zmiany pieluszki. Skóra niemowlęcia jest bardzo wrażliwa. Ciężka i zimna, mokra lub zabrudzona pielucha przeszkadza, a podrażnienie naskórka może boleć. Dlatego tak ważne jest przewijanie niemowlaka, by pozostawiać go w sferze odczuwanego komfortu. Płacz niemowlęcia może też wynikać z niepokoju związanego z termoregulacją – może mu być za chłodno lub – co zdarza się częściej – za ciepło. Płaczące niemowlę może domagać się, by je przebrać. Dobrze jest sprawdzić w takiej sytuacji, dotykając karku malca, czy nie jest zimny lub spocony. Temperatura stóp i rączek nie jest tu miarodajna.

Kojący szum sprzyja uspokojeniu

Uspokajając niemowlaka możemy wykorzystać szum, który przy odpowiednim natężeniu i doborze tonów działa kojąco na płaczące dziecko. Chodzi o biały lub różowy szum, odpowiadający temu, co słychać w brzuchu mamy podczas życia płodowego. Wytwarzające tego rodzaju dźwięk zabawki zyskały popularność, stając się nieraz gotową odpowiedzią na dręczące wielu rodziców pytanie, co na uspokojenie dla niemowlaka. Ważne jest, aby taki produkt zapewniał dziecku poczucie komfortu i bezpieczeństwo podczas użytkowania. Cechy, na które warto zwrócić uwagę przy wyborze, to głośność i czas działania szumu, automatyczny wyłącznik oraz czujnik, dzięki któremu urządzenie uruchamia się, gdy niemowlę zaczyna płakać.

Ważny głos i mimika

Kolejnym sposobem, który warto zastosować, gdy stajemy przed wyzwaniem, jak uspokoić płaczące niemowlę, jest przemawianie do niego. Badania dowodzą, że równowagę u płaczących dzieci wprowadzają wyższe tony ludzkiego głosu. Oprócz głosu ważny jest wówczas również kontakt wzrokowy oraz spokojny, łagodny wyraz twarzy.

Joanna Pruban
Joanna Pruban
psycholog, pedagog i psychoonkolog, Instytut Matki i Dziecka

Niemowlęta całą swoją wiedzę o świecie, na którym się pojawiły, czerpią z twarzy, mimiki dorosłych opiekunów – mamy i taty. Jeśli twarz bliskiej dziecku osoby jest pozbawiona emocji, zamyślona i wroga, albo jeśli maluje się na niej smutek, napięcie – dziecko odczuwa ten stan i traktuje go jako zagrożenie, reagując niepokojem. 

Uspokajające bujanie i kołysanie 

Kołysanie – na rękach, w kołysce, leżaczku, wózku czy nawet w foteliku samochodowym – zwykle działa uspokajająco na płaczące niemowlę. Przez dziewięć miesięcy ciąży dziecko przyzwyczaiło się do bujania w łonie mamy i polubiło je. Trzeba jednak czujnie zachować umiar i obserwować dziecko. Zwróćmy uwagę, czy kołysanie, jakie mu proponujemy, cieszy, czy raczej jest tak zaskakujące, nerwowe, że niespokojny niemowlak milknie i zastyga, bardziej przestraszony niż uspokojony. Wyciszające bujanie, przyjemnie stymuluje układ przedsionkowy, daje również płaczącemu niemowlęciu bliskość rodzica.

Otulić, zawinąć, a może wykąpać? 

Jedną z metod uspokajania płaczącego niemowlaka jest otulanie, owijanie niemowlęcia w miękki kocyk, pieluszkę, specjalny otulacz. W czasie ciąży dziecko przyzwyczaiło się do ciasnego, ciepłego wnętrza łona mamy, do nacisku wód płodowych na ciało. Po porodzie może odczuwać lęk przed otaczającym chłodem i ogromną przestrzenią, w której trudno mu zapanować nad ruchami rąk i nóg. Warto obserwować płaczące niemowlę, aby upewnić się, czy sposób otulenia i owinięcia mu odpowiada. Przy tym delikatne głaskanie po buzi, zaczynając od czoła, przez powieki – aż do policzka, to także forma uspokajania płaczącego dziecka. To sprawia, że malec odruchowo zamyka oczka. Może przy tym zasnąć, jeśli jest zmęczony. Uspokajanie dziecka, niemowlaka może także odbywać się przez kąpiel, ponieważ ciepło rozluźnia. Są dzieci, na które dobrze działa włożenie do wypełnionej, dostatecznie ciepłą, wodą wanienki w miękkim ręczniku, który można rozluźnić dopiero po włożeniu do wody.

Pomocny stały plan dnia i rytuały

Płaczliwe niemowlęta to przeważnie te, które nie mają wprowadzonej rutyny dnia. Często są rozdrażnione, zdezorientowane i rozczarowane, a wtedy najczęściej płaczą. Płaczące dzieci czują, że nie dostają tego, czego w danej chwili potrzebują. Wprowadzając stały plan dnia, z regularnymi, powtarzającymi się czynnościami, dziecko uczy się, że o określonej porze może oczekiwać zaplanowanych działań. Posiłki o stałych godzinach, stałe godziny drzemki i kładzenia się wieczorem do snu, regularna kąpiel, spacer czy czas zabawy, to podstawa do uregulowania emocji niemowlaka. Przy dobrze wprowadzonej rutyną dnia dziecko wie, czego może oczekiwać, jest bardziej cierpliwe, wystarczająco najedzone i wyspane, a co za tym idzie – spokojne i rzadziej płaczące, zarówno w dzień, jak i w nocy.

Brać dziecko na ręce, czy nie?

Domaganie się brania na ręce jest naturalne i zrozumiałe. Często intuicyjnie należy podejść do realizacji tej potrzeby dla uspokojenia niemowlaka. Można wypróbować noszenie w chuście. Noszenie, tulenie płaczącego dziecka pomaga w usypianiu, pielęgnuje więź i bliskość między dzieckiem a rodzicem.

Joanna Pruban
Joanna Pruban
psycholog, pedagog i psychoonkolog, Instytut Matki i Dziecka

Noszenie płaczącego dziecka może odbywać się przy jednoczesnym masowaniu jego pleców. Lekkie, koliste ruchy dłoni stymulują wydzielanie endorfin zmniejszających stres. Można też położyć się z dzieckiem na łóżku i głaskać je po plecach albo po brzuchu. Czasem taniec z dzieckiem w ramionach (przytrzymując przy tym główkę) i śpiewanie mu, mogą zaciekawić malca na tyle, że przestanie płakać. 

Nadmiar bodźców nie uspokaja

Przychodzą jednak momenty, kiedy szczególnie trzeba zadbać o uspokojenie, wyciszenie płaczącego niemowlaka. Noworodek zwykle nie zauważa lekkiego hałasu w otoczeniu, ale z czasem jego słuch staje się wyostrza, staje się wrażliwszy, a od 3. miesiąca niemowlę zaczyna być szczególnie czułe na wszelkie bodźce. Rejestruje szczekanie psa, warkot silnika, hałas urządzeń domowych, szum liści, rozmowy, muzykę. Jeśli w otoczeniu niemowlaka bodźców jest za dużo, a dochodzą do dźwięków jeszcze migające obrazy, silne zapachy i wyczuwalne w otoczeniu napięcie dorosłych, to wszystko to zaczyna go osaczać. Płaczliwe i rozdrażnione dziecko warto chronić przed nadmiarem bodźców – unikać głośnych i zatłoczonych miejsc, wizyt, grającego wciąż radia i telewizora.

Spokojny rodzic, czyli zadbajmy o siebie  

Na końcu kwestia spokoju rodzica – zwłaszcza mamy. Jest to temat nie mniej ważny, a czasem nawet najistotniejszy spośród wszystkich zaleceń dotyczących uspokajania dziecka. Niemowlęta i małe dzieci chłoną emocje rodziców jak gąbka. Badania pokazują, że nawet podczas snu rejestrują nerwowe odgłosy w otoczeniu, takie jak płacz czy kłótnia. Nie oznacza to, że dla dobra dziecka nie wolno wyrażać emocji. Nawet maluch o nich wie, bo czuje skrywane przez rodziców uczucia. Czasem dziecko nie chce zasnąć, a niemowlę płacze właśnie wtedy, gdy rodzicom bardzo zależy, by już się wyciszyło. Niestety, okazywanie w takiej sytuacji maluchowi zniecierpliwienia czy niezadowolenia raczej nie pomoże go ukoić. Płaczące dziecko wyczuwa również napięcie, zmęczenie, pośpiech i trudno mu się wówczas zrelaksować i uspokoić. Dlatego każdy rodzic, zarówno mama, jak i tata muszą dbać o własny wypoczynek, przynoszące ulgę rozmowy, rozładowanie napięć poprzez aktywność fizyczną, czy zdrowy sen.


Autorka: Joanna Pruban – psycholog, pedagog i psychoonkolog w Instytucie Matki i Dziecka.

Oceń ten wpis!