Szczoteczka do zębów dla dziecka – elektryczna czy soniczna? - ePozytywna Opinia

Szczoteczka do zębów dla dziecka – elektryczna czy soniczna?

Oprócz tradycyjnych manualnych szczoteczek do mycia zębów, znanych praktycznie „od zawsze” (więcej o nich pisaliśmy tutaj – link), do wyboru mamy dziś również szczoteczki elektryczne i soniczne. Czy faktycznie warto w nie inwestować już od pierwszego ząbka?

A może szczoteczka elektryczna?

Szczoteczki elektryczne dla dzieci niewiele różnią się od tych dla dorosłych – mają jedynie mniejszą główkę, miększe włosie oraz bardziej atrakcyjne kolory. Ich praca polega na tym, że główka obraca się naprzemiennie w obie strony wokół własnej osi (ruch oscylacyjno-rotacyjny), co w założeniu ma pomóc w dokładniejszym oczyszczeniu zębów. Szczoteczka elektryczna jest ogromnym ułatwieniem w czyszczeniu zębów, zwłaszcza u dzieci – trzeba jedynie zwrócić uwagę na to, aby nie pominąć żadnego zęba, ani nie dociskać jej zbyt mocno, ponieważ wtedy nie pracuje ona prawidłowo, a ponadto może podrażnić delikatne szkliwo zębów czy śluzówkę.

Szczoteczka soniczna – za i przeciw

Oferta szczoteczek sonicznych dla dzieci jest również bardzo szeroka. Można z niej wybrać produkt nawet dla kilkumiesięcznego niemowlęcia. Działanie szczoteczki sonicznej polega na tym, że fala emitowana przez dźwięk wzbudza drgania we włosiu szczoteczki, a zarazem wprawia w ruch cząsteczki wody (tj. mieszanki wody, pasty i śliny). Tak tworzą się mikro-bąbelki, które uderzają w zęby, skutecznie rozbijając płytkę nazębną. Dzięki temu można też łatwiej dotrzeć do przestrzeni między zębami. Czyszczenie nie jest jednak takie proste, szczególnie dla dziecka,  ponieważ szczoteczka soniczna, aby prawidłowo działać, ma „muskać” zęby. Dla dziecka taka granica nacisku jest dość trudna do uchwycenia, czego konsekwencją mogą być niedoczyszczone zęby.

Jeśli do kogoś przemawiają liczby, to:

Szczoteczka soniczna wytwarza średnio 30 tys. ruchów na minutę, elektryczna 8 tys., a zwykła – no cóż, tyle, ile zdołamy ich wykonać, czyli średnio 200 ruchów.

Brzmi przekonująco, prawda? Tylko czy to wszystko jest potrzebne już małym dzieciom?

Barbara Obłoj
Barbara Obłoj
Dr n. med - lekarz stomatolog, ekspert Instytutu Matki i Dziecka, właściciel i dyrektor medyczny Centrum Ortodoncji i Implantologii ODENT w Warszawie.

Najlepsze odpowiedzi jak zawsze podsuwa zdrowy rozsądek. Najważniejsze jest nie to, czym myjemy zęby, ale z jaką dokładnością to robimy. Nawet najdroższa, najlepsza szczoteczka nie przejmie za nas tego obowiązku. Szczoteczka jest tylko narzędziem w ręku człowieka, a w czyszczeniu zębów już od najmłodszych lat najważniejsze są: • czas szczotkowania – minimum 2 minuty; • częstotliwość – mycie przynajmniej dwa razy dziennie, tzn. rano i wieczorem; • dokładność – tak, aby nie ominąć żadnej z czyszczonych powierzchni, • cierpliwość, której zarówno nam, jak również naszym dzieciom bardzo często brakuje.

Kilka dodatkowych rad

Dobrym pomysłem w każdym wieku jest szczotkowanie zębów przed lustrem – tak, by widzieć, co się robi. Zadbajmy zatem o to, aby nasze dzieci miały przy myciu zębów możliwość widzenia swojej twarzy w lustrze i śledzenia ruchów szczoteczki. Uczmy je także tego, by nie połykać piany, tylko ją wypluwać. Pozwólmy też dzieciom używać nitki dentystycznej, dbajmy o miłą atmosferę. To wszystko sprawi, że higiena jamy ustnej wyda się dzieciom naturalna i oczywista – a o to przecież nam chodzi.

Autor: Dr n. med. Barbara Obłoj, lekarz stomatolog, ekspert Instytutu Matki i Dziecka, właściciel i dyrektor medyczny Centrum Ortodoncji i Implantologii ODENT w Warszawie.

Oceń ten wpis!

Rekomendowane produkty