Czwarty trymestr: pediatra i neonatolog radzi

Z pierwszego tekstu na temat „czwartego trymestru” (można go znaleźć tutaj), wiemy już , że chodzi o to, żeby przez 3 lub 4 miesiące po urodzeniu się dziecka starać się odtworzyć środowisko, w którym przebywało ono w łonie matki. W kolejnym materiale była mowa o bliskości, która w tym okresie jest szczególnie ważna.  Dziś spojrzymy na czwarty trymestr okiem neonatologa i pediatry, przybliżając, co w tym czasie dzieje się z maluszkiem  i podpowiadając, jak możemy mu ułatwić funkcjonowanie w pierwszych tygodniach poza organizmem mamy.

Przed i po urodzeniu

W  życiu płodowym, w macicy maluch był kołysany i poruszał się swobodnie. Dochodziły do niego różnorodne dźwięki – zarówno z organizmu matki, jak i z zewnątrz. Jego ciało znajdowało się w płynie owodniowym, który stale „dotykał” skóry, generując przyjemne doznania.

Po przyjściu na świat noworodek musi przyzwyczaić się do sensorycznego „przeciążenia” – do bodźców, które nie docierały do niego bezpośrednio, ale poprzez chroniący go i izolujący płyn owodniowy. Są to impulsy wzrokowe, dźwiękowe i zapachowe, a także znacznie chłodniejsze środowisko, do którego każdy maleńki człowiek musi się przystosować.

Marzanna Reśko-Zachara
Marzanna Reśko-Zachara
Dr n. med., pediatra i neonatolog, Koordynator Oddziału Neonatologii w Klinice Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka, Instytut Matki i Dziecka.

Ludzkie dzieci wymagają szczególnej opieki, ponieważ są niedojrzałe po urodzeniu w porównaniu z dziećmi większości innych ssaków. Zostają „eksmitowane” z macicy wg. cytowanej teorii trzy miesiące „za wcześnie”, zanim przystosują się w pełni do życia zewnętrznego. Zakładamy, że noworodki potrzebują spokoju i ciszy, ale miejsce, z którego właśnie się wyłoniły,  jest całkiem aktywnym i pełnym dźwięków miejscem.

Jak w łonie mamy

Nic dziwnego, że po tak radykalnej zmianie warunków noworodki mogą czuć się niepewnie i nieszczęśliwie, gdy pozostają same w łóżeczku. Większość zasypia znacznie lepiej, gdy otaczają je niektóre kojące dźwięki czy odczucia przypominające te z wnętrza macicy. Bodźce te „włączają” odruchy uspokajające – hamują płacz, ułatwiając sen.

  1. Zawijanie dziecka miękką, delikatną tkaniną ułatwia zasypianie. Należy pamiętać oczywiście, aby nie ograniczać swobody ruchu, nie uciskać stawów biodrowych, nie kłaść do spania na brzuszku. Musi być zachowane bezpieczeństwo. Ze strony personelu medycznego powinien popłynąć wyraźny komunikat: nie wolno malucha przegrzewać, zawsze musi być widoczna twarz dziecka, nie należy układać go do spania na brzuchu – to profilaktyka zespołu nagłej śmierci łóżeczkowej.
  2. Kontakt „skóra do skóry” z mamą lub tatą – zapach i dźwięk bijącego serca są bardzo znajome i uspokajają. Im bliżej mamy/taty, tym dziecko szczęśliwsze. Tak samo działa noszenie, np. w chuście, układanie na przedramieniu rodzica w pozycji na brzuszku, przytulanie „brzuszek do brzucha” lub na barku itd.
  3. Karmienie, czy to piersią czy smoczkiem z butelki, to coś więcej niż tylko odżywianie. To także oddziaływanie społeczne – sposób dzielenia się i przebywania razem. Karmienie dziecka, kiedy tylko zechce, wspomaga rozwój emocjonalny, a także rozwój fizyczny i intelektualny.
  4. Ciepła kąpiel jest relaksującym doświadczeniem dla noworodka. Pływanie w wodzie jest jak przebywanie w łonie matki. To także świetny sposób, aby nawiązywać więź, porozmawiać i zaśpiewać dziecku. Jest to tworzenie pewnego rytuału, a noworodki uwielbiają stałe zwyczaje.

Obserwacja i indywidualne podejście

Oczywiście, każde dziecko jest inne. Nie wszystkie dzieci lubią być owinięte, noszone. Uważne obserwowanie jego reakcji pozwoli wkrótce nauczyć się rozpoznawania potrzeb swojego maleństwa.

Autor: Marzanna Reśko-Zachara, dr n. med., pediatra i neonatolog, Koordynator Oddziału Neonatologii w Klinice Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka, Instytut Matki i Dziecka.

 W kolejnym odcinku naszego cyklu poświęconego „czwartemu trymestrowi”, spojrzymy na ten szczególny czas z perspektywy mam.

Oceń ten wpis!

Rekomendowane produkty