Wspólny poród z mężem lub partnerem

Czy mężczyzna mąż lub partner powinien być przy porodzie? Czym dla kobiety jest jego obecność w tym wydarzeniu? Kiedy poród z mężem to dobry pomysł, a kiedy – niekoniecznie? Jak przygotować się do porodu rodzinnego? Na czym polega uczestnictwo ojca dziecka przy porodzie i czy jego obecność przy narodzinach będzie miała wpływ na ich przyszłe relacje? Dowiedz się, jak rola mężczyzny we wspólnym porodzie wygląda z perspektywy doświadczonej położnej i przeczytaj jej wskazówki dla przyszłego taty. 

W dobie porodów rodzinnych obecność męża lub partnera w sali porodowej jest jak najbardziej naturalna. Mężczyźni stali się aktywnymi uczestnikami porodu, fizycznie i psychicznie wspierają swoje partnerki, uczestniczą w zajęciach edukacji przedporodowej czy zajęciach szkoły rodzenia, świadomie przygotowywując się do wspólnego porodu. Jednak ich udział w samym porodzie może być różny i zawsze powinien wynikać z podjętej wspólnie z partnerką, w pełni świadomej decyzji.

Poród z mężem: czy kobieta tego chce?

Poród dotyka najgłębszych, najdelikatniejszych, najbardziej intensywnych doświadczeń, a jego intymny charakter nie pozwala, aby wybór osoby towarzyszącej był przypadkowy czy podyktowany powszechnie panującą modą czy też stereotypami. To kobieta musi wyrazić chęć wspólnego porodu w końcu najważniejszą sprawą jest jej komfort, spokój, umiejętność rozluźnienia się – tak, aby poród był procesem jak najbardziej naturalnym.

Mężczyzna przy porodzie: bez przymusu

Zanim dowiesz się, co jest zadaniem mężczyzny wobec żony czy partnerki i rodzącego się dziecka, należy podkreślić znaczenie wolności wyboru obojga rodziców przy podejmowaniu decyzji o wspólnym, rodzinnym porodzie. Nie powinna być to decyzja podjęta  pod wpływem aktualnie panującej mody, czy też pod presją jednego z partnerów lub osób z zewnątrz.

Monika Portacha
Monika Portacha
mgr położnictwa, Klinika Położnictwa i Ginekologii Instytutu Matki i Dziecka, koordynator szkoły rodzenia

Postanowienie o „wspólnym urodzeniu” dziecka powinno być jak najbardziej przemyślane, przedyskutowane, poparte wiedzą i umiejętnościami, uzyskanymi np. w trakcie zajęć w szkole rodzenia. Zdobyta podczas trwania  ciąży wiedza na temat porodu, jego okresów, faz i pierwszych wspólnych chwil – już we trójkę – z dzieckiem po porodzie, pozwoli na efektywną pomoc partnerce i rodzącemu się dziecku, a samemu mężczyźnie da możliwość spełnienia i doznania niezapomnianych chwil.

Wyobrażenia a rzeczywistość wspólnego porodu

Wielu osobom poród kojarzy się przede wszystkim z bólem. Myślisz zatem, że trudno będzie Ci patrzeć, jak najbliższa osoba cierpi. Po pierwsze jednak, warto uświadomić sobie, że ten ból ma sens – dzięki niemu rodzi się nowe życie. A po drugie, że Twoja obecność jest kobiecie naprawdę potrzebna. Dzięki Tobie poczuje się bezpieczniej i lepiej poradzi sobie z kolejnymi etapami porodu.

Warto też wiedzieć, że niektórzy mężczyźni są obecni przez pierwszą część porodu, a na sam finał (w czasie parcia) na prośbę kobiety wychodzą. Należy uświadomić sobie kilka faktów dotyczących obowiązków przyszłego ojca w szpitalu, nie tylko przy porodzie. Trzeba jasno stwierdzić: to nie Ty jesteś w centrum akcji porodowej. Ojciec/mąż przy porodzie,  to taki widz uczestniczący, wspierający, czasem pełniący tylko rolę kierowcy, a coraz częściej również terapeuty, mającego wprowadzić bohaterkę akcji w jak najlepszy nastrój. Będziesz więc „ścianą” do wyładowania złości, pomocną dłonią, która wytrze pot z czoła ukochanej, niezastąpionym łącznikiem między rodzącą a personelem medycznym, abyś w razie potrzeby mógł wezwać położną czy lekarza.

Mąż przy porodzie: jak się przygotować?

Do odgrywania swojej roli jako męża, partnera i ojca w czasie porodu, mężczyzna powinien zacząć przygotowywać się dużo wcześniej. Związek partnerski czy małżeństwo opierają się na zasadach partnerskich w każdej dziedzinie jego funkcjonowania. Dotyczy to również sfery rodzicielskiej, sposobu jej przeżywania i realizowania. Na naszych oczach kształtują się nowe wzorce ról rodzicielskich, w tym roli ojca.

Wiedza daje spokój, więc jeśli chodzi o sam poród, opracuj swój plan. Sprawdź, jak długo jedzie się do wybranego szpitala (także w porze korków). Na wszelki wypadek opracuj trasę objazdu. Upewnij się, gdzie będziesz mógł zaparkować i sprawdź, jak trafić do izby przyjęć. Gdy zbliża się termin porodu, pilnuj, by bak auta był pełny. Jeśli nie macie samochodu, warto umówić się z kimś zmotoryzowanym, że w okolicach „dnia zero” będzie pod telefonem i zawiezie was do szpitala.

Przyjęcie do szpitala i pierwsza faza porodu

W izbie przyjęć zadania mężczyzny są raczej pomocniczo-wyczekujące. Podczas przyjęcia kobiety do szpitala, nie ma zbyt wielu możliwości na współpracę ze swoją rodzącą partnerką. Faktyczna pomoc zaczyna się po przejściu do sali porodowej. W zależności od stopnia zaawansowania porodu, różne będą zachowania i potrzeby kobiety, a w związku z tym różne obowiązki i czynności męża lub partnera. W pierwszej fazie porodu, kiedy skurcze nie sprawiają rodzącej dużych dolegliwości, rolą mężczyzny jest współtowarzyszenie swojej żonie/partnerce, prowadzenie jej do toalety, pod prysznic, pomoc przy zmianie pozycji na łóżku, worku sako albo piłce. Czasem jest to po prostu wspólne spacerowanie w obrębie sali porodowej – o ile nie ma ku temu jakichkolwiek przeciwwskazań medycznych.

Rozwój akcji porodowej: jak pomóc?

Poród, jest procesem dynamicznym i wraz z upływem czasu doznania fizyczne kobiety przybierają na sile, a jej emocje ulegają zmianie. Skurcze występują jeden po drugim i mogą być bardzo intensywnie odczuwane przez pacjentkę. Partner towarzyszący przy porodzie, w czasie skurczu powinien oddychać razem z rodzącą, a tym samym pomagać jej koncentrować się na prawidłowo wykonanej czynności. Pomiędzy skurczami zaś zadaniem mężczyzny jest pomoc w relaksacji i odpoczynku. Polega ona na wyuczonym wcześniej sposobie masowania kobiety, zwilżania ust, przykładaniu zimnych okładów na kark, ramiona lub czoło. Istotną czynnością partnera przy porodzie jest stałe zachęcania partnerki do aktywności w porodzie, udzielanie jej wsparcia poprzez pochwały i utwierdzanie jej w tym, że podoła temu zadaniu.

W drugiej fazie porodu, rolą osoby towarzyszącej w porodzie jest stała, bardzo efektywna pomoc kobiecie. Przede wszystkim może pomóc jej przybrać odpowiednią pozycję do porodu. Podczas parcia podtrzymuje rodzącą w takiej pozycji, która przynosi jej ulgę, a zarazem wpływa na efektywny postęp porodu. Pomiędzy jednym a drugim skurczem partym zwilża jej usta wodą, ociera czoło i cały czas emocjonalnie wspiera i zachęca do działania – przypominając, że każdy skurcz przybliża ich do spotkania z dzieckiem.

Narodziny i pierwsze chwile po porodzie

Gdy w końcu nadejdzie ten długo oczekiwany moment i noworodek szczęśliwie pojawi się na świecie, będą to chwile wspólnej radości, łez szczęścia, witania się z dzieckiem, przyglądania mu się. Dla ojca towarzyszącego w porodzie, jest to także możliwość przecięcia pępowiny. Chwila ta stanowi niesamowite przeżycie, którego większość nie zapomni do końca życia. A to dopiero wstęp do roli ojca, która po porodzie dziecka dopiero się zaczyna. Jest to czas nawiązywania jedynej w swoim rodzaju relacji, narodzin nie tylko dziecka, ale rodziny.

Monika Portacha
Monika Portacha
mgr położnictwa, Klinika Położnictwa i Ginekologii Instytutu Matki i Dziecka, koordynator szkoły rodzenia

Noworodek tuż po porodzie powinien być pozostawiony przez dłuższy czas na brzuchu mamy, to kontakt „skóra do skóry”, żeby tam odpocząć, a później possać pierś. Jako świeżo upieczony tata, dopilnuj, żeby tak się stało. Gdy maluch przestanie ssać, możesz wziąć go na ręce. To naprawdę niezwykła chwila. Kiedy dziecko zostanie zabrane na badanie, mierzenie i ważenie, bądź przy nim. Dotykaj go, głaszcz, zadbaj, żeby jak najszybciej wróciło do mamy.

Po trzecim okresie porodu, czyli  urodzeniu łożyska i ewentualnym zaopatrzeniu tkanek krocza,  jeszcze przez dwie godziny zostaniecie na sali porodowej. Teraz jednak już spokojni i szczęśliwi – we troje – ciesząc się ze wspólnego wysiłku, jakim było o przyjście na świat dziecka. Potem, razem z położną, partner odprowadza żonę do sali na oddziale położniczym, zanosi  jej rzeczy i sprawdza, czy nic jej nie brakuje.

Wspólny poród, wspólna decyzja

Decyzja o Twojej obecności przy porodzie musi być podjęta wspólnie. Nie należy dziwić się, gdy partnerka będzie wolała, abyś spędził te niezwykle trudne dla niej (ale i dla Ciebie) chwile na korytarzu. Przyczyn może być wiele: obawa o utratę resztek intymności, niechęć do okazywania słabości przed partnerem, wiara w matczyne doświadczenie (w sytuacjach, gdy to teściowa zastąpi Cię u boku rodzącej) i wiele innych, zależnych od indywidualnych cech twojej ukochanej. Nie należy się wtedy obrażać i denerwować, tylko pokornie przyjąć jej decyzję. To przecież ona rodzi, a możesz być pewien, że nie chciałbyś doświadczyć tego, co ona będzie musiała przeżyć. Uszanuj więc jej decyzję. Większość kobiet jednak liczy na wsparcie swojego mężczyzny podczas przyjścia na świat potomka. „Fizycznie za dużo nie pomoże, ale będzie stał tuż obok i to jest dla mnie najważniejsze” – to częsta opinia, jakże prawdziwa. Bowiem znajoma twarz pośród lekarzy, położnych (przyjaznych, ale obcych ludzi) może być bezcennym wsparciem.

Monika Portacha
Monika Portacha
mgr położnictwa, Klinika Położnictwa i Ginekologii Instytutu Matki i Dziecka, koordynator szkoły rodzenia

Autorka: Monika Portacha – mgr położnictwa, koordynatorka szkoły rodzenia IMiD, położna w Klinice Położnictwa i Ginekologii Instytutu Matki i Dziecka oraz położna środowiskowo-rodzinna.

Oceń ten wpis!