Spokój, sen… i szum - ePozytywna Opinia

Spokój, sen… i szum

Kiedy w domu pojawia się niemowlę, życie pozostałych domowników zostaje wywrócone do góry nogami. A jeśli do tego maluch trudno zasypia, łatwo się wybudza, śpi niespokojnie, bywa rozdrażniony i często płacze bez wyraźnego powodu – fizyczna i psychiczna wytrzymałość rodziców  jest wystawiona na ciężką próbę. Co może nam pomóc w takich sytuacjach?

Szum brzmi znajomo 

Aby zapewnić niemowlęciu najlepsze warunki do życia i rozwoju, staramy się eliminować wszystko, co z naszej, „dorosłej”, perspektywy wydaje się zakłócać mu spokój, wypoczynek i sen. W pierwszych tygodniach życia dzieci śpią około 16-18 godzin na dobę. Okazuje się jednak, że cisza nie zawsze ułatwia zasypianie.

Dlaczego tak się dzieje? Przebywanie w ciszy wcale nie jest dla noworodka naturalnym doznaniem, ponieważ w okresie prenatalnym docierało do niego wiele różnych bodźców dźwiękowych. Świat dźwięków pochodzących z matczynego ciała jest bardzo bogaty, obejmuje szum wód płodowych,  rytmiczne bicie serca matki, dźwięki związane z pracą jej układu pokarmowego czy ruchem. Do rozwijającego się dziecka docierają też, choć przytłumione przez płyn owodniowy, odgłosy ze świata zewnętrznego. Warto zauważyć, że w łonie matki dziecku towarzyszą głównie dźwięki o niskiej częstotliwości.  

Wielkie zmiany

Po narodzinach, kiedy środowisko funkcjonowania radykalnie się zmienia, dźwięki przypominające te z  okresu prenatalnego mogą dawać noworodkowi poczucie bezpieczeństwa. Pierwsze tygodnie i miesiące życia to czas adaptacji do środowiska pozamacicznego oraz ustalania się rytmu snu i czuwania. Nic zatem dziwnego, że w tym czasie mogą u dzieci występować trudności z zasypianiem, płacz zarówno przed zaśnięciem, jak i po wybudzeniu lub przy próbie odłożenia do łóżeczka.  Najlepsze, co możemy maluchowi w tym czasie zapewnić, aby go uspokoić i wyciszyć, to nasza bliskość, ciepło naszego ciała, spokój, czułe przytulanie i wszelkie inne doświadczenia przypominające znany i bezpieczny okres prenatalny. Rytmiczne bujanie czy kołysanie, owijanie pieluszką lub kocykiem,  śpiewanie i szeptanie to sprawdzone sposoby, których warto spróbować we wspomnianych sytuacjach.

 

Eliza Kiepura
Eliza Kiepura
Psycholog, dr n. humanistycznych

Ustalenie dojrzałego rytmu sen-czuwanie i dostosowanie tego rytmu do życia rodzinnego to jedne z podstawowych zadań rozwojowych niemowląt. Tuż po narodzinach malutkie dzieci śpią podobnie, jak w okresie płodowym. Wyodrębnianie się wzorca okołodobowego, w którym czas czuwania wydłuża się w ciągu dnia, a czas snu przesuwany jest na noc, zaczyna się w okolicach 5-6 tygodnia, a ustalenia się rytmu snu nocnego i dziennych drzemek można spodziewać się od końca trzeciego miesiąca życia niemowlęcia. W pierwszych tygodniach po przyjściu na świat zmienia się również organizacja snu, aby około czwartego miesiąca życia upodobnić się do faz snu dorosłych.

 

Szkopuł jednak w tym, że czasem nawet sprawdzone metody uspakajania i wyciszania nie pomagają (np. w okresie występowania kolki jelitowej czy ząbkowania), poza tym nie jesteśmy w stanie czuwać przy dziecku przez okrągłą dobę.  Wtedy z pomocą może przyjść nam szum – oczywiście, nie byle jaki.

Szum szumowi nierówny

Z naukowo-technicznego punktu widzenia rozróżniamy 3 rodzaje szumu – biały, różowy i czerwony (inne źródła wymieniają  również szum niebieski, fioletowy, a nawet czarny). Biały szum ma dźwięk statyczny, o równomiernej intensywności, przypominający głoskę „ssss”. Badania jego wpływu na uspokajanie i usypianie niemowląt były prowadzone już w latach 90. XX w. Choć spośród  3 wspomnianych rodzajów szumu ma najostrzejsze brzmienie, wyniki badań potwierdziły, że przez swoją jednostajność, pozwala maluchom „odciąć się” od innych dźwięków, uspakajając je i przyspieszając zasypianie. W ostatnim czasie coraz większą popularnością cieszy się szum różowy –  o właściwościach pośrednich między białym i czerwonym – oraz brzmieniu zbliżonym do głoski „ffff” lub szumu rzeki. Okazało się bowiem, że szumy zbliżone do różowego wytwarza wiele naturalnych zjawisk przyrody, a przez eliminację dźwięków o wysokiej częstotliwości jest on bardziej przyjazny dla ucha, przyjemniejszy w odbiorze, a ponadto w większym stopniu przypomina odgłosy życia płodowego.  

Jak to działa w praktyce?

Zanim pojawiły się na rynku produkty dedykowane uspokajaniu i usypianiu dzieci, rodzice z powodzeniem radzili sobie, wykorzystując do tego włączone suszarki, odkurzacze, wentylatory, niedostrojone radia i inne urządzenia AGD. Później popularność zyskały dostępne w internecie nagrania z różnego rodzaju szumiącymi odgłosami. Dziś, oprócz aplikacji w smartfonach (których używanie do uspokajania maluchów nie jest do końca bezpieczne), mamy do dyspozycji specjalnie skonstruowane zabawki – przytulanki, wyposażone w emitujące szum urządzenia, które dzięki wbudowanym czujnikom, uruchamiają się w reakcji na płacz dziecka. 

Na co zwracać uwagę?

Ponieważ produkty tego rodzaju przeznaczone są dla noworodków i niemowląt, priorytetem przy ich zakupie powinno być bezpieczeństwo. Dokonując wyboru, koniecznie zwróćmy uwagę na:

  • jakość surowców, z jakich produkt jest wykonany, 
  • głośność szumu emitowanego przez urządzenie,
  • łatwość prania produktu, 
  • możliwość wyjmowania urządzenia elektronicznego,
  • możliwość bezpiecznego przymocowania zabawki poza zasięgiem dziecka (minimalizuje ryzyko tzw. nagłej śmierci łóżeczkowej).

Umiar i rozsądek

 Pamiętajmy, że włączanie urządzeń emitujących szum powinno być zawsze podyktowane rzeczywistą potrzebą. Jeżeli nasza pociecha nie ma problemów z zasypianiem, śpi spokojnie i nie budzi się bez powodu, używanie „szumiących uspokajaczy” nie ma sensu. 

A jeżeli się na to decydujemy, zachowajmy umiar i nie włączajmy ich na wiele godzin, np. na całą noc, bez przerwy.  Szum nie powinien być emitowany dłużej niż przez godzinę, maksymalnie półtorej. Zadbajmy też o to, aby urządzenie znajdowało się w bezpiecznej odległości od głowy malucha. 

Eliza Kiepura
Eliza Kiepura
Psycholog, dr n. humanistycznych

Jak wskazują badania, przed ukończeniem pierwszego roku życia, dzieci wybudzają się średnio do trzech razy w ciągu nocy. Im są młodsze i mniej dojrzałe, tym częściej budzą się z płaczem i potrzebują pomocy rodziców, aby ponownie zasnąć. Zdolności związane z samodzielnym uspakajaniem i zasypianiem uważane są za jedne z kamieni milowych rozwoju i nierzadko stanowią wyzwanie dla malutkich dzieci.

 

Autor: Zespół ePozytywnaOpinia.pl

Literatura:

Burnham M. M., Goodlin-Jones B.L., Gaylor E.E., Anders T.F.(2002). Nighttime sleep-wake patterns and selfsoothing from birth to one year of age: a longitudinal intervention study. Journal of Child Psychology and Psychiatry, 43(6):713-25. 

Field T. (2017). Infant sleep problems and interventions: A review. Infant Behavior and Development. 47. 40-53.

Goodlin-Jones B.L., Beth L., Burnham M., Gaylor E., Anders T (2001). Night Waking, Sleep-Wake Organization, and Self-Soothing in the First Year of Life. Journal of Developmental & Behavioral Pediatrics, 22(4):226-33.

Kurth, S., Olini, N., Huber, R., & LeBourgeois, M. (2015). Sleep and Early Cortical Development. Current sleep medicine reports, 1(1), 64–73.

Oceń ten wpis!

Rekomendowane produkty