Rodzicielstwo bliskości: czy i jak działa?

3 października 2022

Szukając rozwiązania wielu współczesnych problemów związanych z relacjami i wychowaniem naszych pociech, czy brakiem więzi emocjonalnej z rodzicami, można spotkać się z ideą wychowania w bliskości w rodzicielstwie. Staje się ono coraz bardziej popularnym podejściem wychowawczym – dla wielu wręcz idealnym w swoich założeniach. Czym jest rodzicielstwo bliskości? Zapraszamy do lektury.

Wychowanie w bliskości, czyli przywiązanie i otwartość

Aby odpowiedzieć na pytanie, czym jest rodzicielstwo bliskości, należy dotrzeć do źródła – czyli przekazania, skąd się to określenie w ogóle wzięło.

Pojęcie „rodzicielstwo bliskości” (ang. attachment parenting) pochodzi od Williama Searsa, amerykańskiego pediatry i autora „Księgi rodzicielstwa bliskości”.

Czym dokładnie jest rodzicielstwo bliskości? 

Fundamentem tego podejścia jest teoria przywiązania, czyli budowania bezpiecznej i silnej więzi emocjonalnej między rodzicami a dziećmi. Taka więź może powstać, w chwili gdy rodzice wykazują otwartość na potrzeby własnych pociech. Słuchają i słyszą, obserwują swoje dzieci i dostrzegają ich potrzeby. Dzięki wychowaniu w bliskości dzieci mają większą szansę na prawidłowy rozwój – zarówno w sferze emocjonalnej, jak i społecznej i poznawczej.

Ładnie brzmi w teorii, prawda? Tylko jak to realizować właściwie w codziennym życiu? Jak uniknąć narażenia dziecka na brak więzi emocjonalnej z rodzicami?

Nieodpowiednio wdrożone wychowanie w bliskości niesie za sobą także ryzyko przejścia na tzw. bezstresowe wychowanie.

Rodzicielstwo bliskości a bezstresowe wychowanie

Joanna Pruban

Psycholog, Pedagog oraz Specjalista psychoonkologii, Klinika Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży, Instytut Matki i Dziecka

Ekspert radzi:

Niestety, rodzice deklarujący stosowanie rodzicielstwa bliskości nie zawsze rozumieją, co oznacza podążanie za dzieckiem, czy stawianie mu granic. W rezultacie maluchy, pozbawione jasno określonych reguł, porządkujących ich życie i otaczający świat, czują się zagubione, niepostrzeżenie przeistaczając się w “roszczeniowych krzykaczy i złośników”, z którymi rodzice nie potrafią dać sobie rady. To właśnie najczęściej przez brak umiejętności stawiania granic, czy też konsekwencji przy ich wyznaczaniu. Rodzice próbujący wcielać w życie założenia wychowania w bliskości często są postrzegani jako wyznawcy tzw. bezstresowego wychowania lub wręcz braku jakiegokolwiek wychowania.

Czym nie jest rodzicielstwo bliskości?

  • Wychowanie w bliskości nie ma nic wspólnego z pozwalaniem na wszystko i rozpieszczaniem dziecka. Bliskość to bycie uważnym na siebie nawzajem. To współpraca pomiędzy rodzicem a malcem, która sprzyja zacieśnianiu i tworzeniu naturalnej więzi, pomagającej właściwie kształtować postawy dziecka.
  • Rodzicielstwo bliskości nie jest surowym modelem wychowania dziecka, zbudowanym wyłącznie z reguł, których należy się trzymać. To metoda pełna elastyczności i wyborów, dzięki której łatwiej o prawidłowe rozwijanie emocji.
  • Wychowanie w bliskości nie jest trudne, jest wręcz wygodne. Wypracowanie bliskiej więzi emocjonalnej z dzieckiem to komfort, dzięki któremu rodzicielstwo staje się przyjemniejsze i łatwiej pokonujemy codzienne trudności. Bliska relacja z dzieckiem oparta na zaufanie, czułości, komunikacji i wzajemnej czułości będzie procentować przez całe życie, dając poczucie satysfakcji i wzajemnego szczęścia.

Dlaczego trudno stawiać granice dzieciom?

Warto przyjrzeć się bliżej przyczynom tego zjawiska. Co sprawia, że mamy problem z nazwaniem i postawieniem granic dzieciom? 

Warto w tym miejscu przypomnieć styl wychowania, powszechny w Polsce w latach 70-tych, 80-tych i początku lat 90-tych. Rodzice nie mieli wówczas trudności ze stawianiem granic swoim pociechom. Często jednak odbywało się to bez poszanowania godności dziecka i bez zbytniego oglądania się na jego potrzeby, głównie przy użyciu niekończącej się listy nakazów i zakazów. Suchym pytaniom o to, co było w szkole, towarzyszył brak rozmów o emocjach i uczuciach, ponieważ dla wielu dorosłych w tamtych czasach były to rozmowy niewygodne, niepotrzebne, wywołujące zażenowanie. W efekcie, dzieci często odczuwały brak więzi emocjonalnej z rodzicami.

Rekomendowane produkty

Aleksandra Świeboda

Kierownik Działu Ocen i Rozwoju Współpracy w Instytucie Matki i Dziecka

Żmudna praca nad zmianą podejścia

Mając zatem taki wzór stylu wychowania trudno się dziwić, że stawianie mądrych granic i podążanie za dzieckiem, uczenie go czym są emocje, dlaczego są ważne i jak o nich mówić, bywa dziś dla wielu rodziców dość trudne. Warto jednak pracować nad zmianą podejścia do wychowania, koncentrując się na dobru dziecka. Dbajmy, aby dzieci nie mogły narzekać na brak więzi emocjonalnej z nami – rodzicami. Uczmy się wspólnie budować empatyczne i bardziej świadome swoich emocji pokolenie.

Joanna Pruban

Psycholog, Pedagog oraz Specjalista psychoonkologii, Klinika Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży, Instytut Matki i Dziecka

Ekspert radzi:

Emocje towarzyszą przecież każdemu z nas w codziennym życiu, dlatego nie powinniśmy od nich stronić. Są one wprawdzie procesami psychicznymi o subiektywnej wartości, jednak czujemy je jako ważne, bo poruszają nas w środku, powodują pobudzenie naszego ciała, umysłu. O emocjach i uczuciach trzeba rozmawiać z dziećmi, bo pomaga to dzieciom przyglądać się sobie, pomaga im zrozumieć czym jest rzeczywistość, rozwija samoświadomość.

Gdy do emocji dołączymy jeszcze słuchanie siebie nawzajem, czułość i wzajemną miłość, dojdziemy do momentu, w którym zrodzić się może rodzicielstwo bliskości. W nim dziecko znajdzie wspólne zasady, akceptację, bezpieczeństwo i bezinteresowną miłość rodzica – czyli wszystko to, czym jest rodzicielstwo bliskości.

Autor

Joanna Pruban

Psycholog, Pedagog oraz Specjalista psychoonkologii, Klinika Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży, Instytut Matki i Dziecka

Powiązane artykuły

Co robić, gdy dziecko nie chce chodzić do szkoły?

Czytaj więcej

Bezcenne chwile z rodziną

Czytaj więcej
samodzielność dziecka

Jak wychować samodzielne dziecko?

Czytaj więcej
Dofinansowanie UE
Informujemy, iż w celu realizacji usług dostępnych w naszym serwisie, optymalizacji jego treści oraz dostosowania serwisu do Państwa indywidualnych potrzeb korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies. Więcej informacji zawartych jest w polityce prywatności serwisu.
Akceptuję