Ojcowska bliskość, czyli o kangurowaniu przez tatę - ePozytywna Opinia

Ojcowska bliskość, czyli o kangurowaniu przez tatę

Świadomość korzyści płynących z bliskiego kontaktu „skóra do skóry” wśród młodych rodziców, jest coraz większa. Pisaliśmy już o tym tutaj. Tym razem skupmy się jednak na kangurowaniu przez ojców i znaczeniu tej relacji.

Wsparcie nie do przecenienia

W przestrzeni publicznej coraz głośniej mówi się o tym, że macierzyństwo to nie tylko słodki maluszek, który grzecznie śpi i je na przemian. Dla wielu mam, nawet tych, które przygodę z macierzyństwem przeżywają po raz kolejny, pierwsze tygodnie po urodzeniu maleństwa to szczególnie trudny czas, w którym uczymy się siebie wzajemnie. Wtedy właśnie nieocenione jest wsparcie męża lub partnera. To dzięki jego bliskości i pomocy, mama może poczuć się pewniej, odpocząć, porozmawiać o swoich obawach i wątpliwościach. I oczywiście w drugą stronę powinno to działać tak samo, bo o ile kobiety zostały wyposażone przez naturę w atrybuty macierzyństwa, mężczyźni muszą pokonać swoje lęki i po prostu nauczyć się obcowania z maluchem.

Ojcowskie kangurowanie

Jak to się ma do kangurowania niemowląt i noworodków? Ano tak, że kangurowanie przez tatusiów przynosi dziecku takie same korzyści, jak przez mamy. Praktyka ta jest często omawiana w szkołach rodzenia, a pary uczestniczące w zajęciach informowane są, jakie korzyści przynosi, dlatego warto wpisać ten punkt w swój plan porodu. W Polsce jest to szczególnie ważne, biorąc pod uwagę fakt, że blisko połowa porodów odbywa się przez cesarskie cięcie. W czasie, gdy mama poddawana jest zabiegom medycznym, maluszek, tuż po zważeniu i przebadaniu, może trafić w ciepłe i bezpieczne ramiona taty. Co istotne, tatusiowie nie powinni stosować bezpośrednio przed tym żadnych środków antyseptycznych.

Marzanna Reśko-Zachara
Marzanna Reśko-Zachara
Dr n. med., pediatra i neonatolog, Koordynator Oddziału Neonatologii w Klinice Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka, Instytut Matki i Dziecka.

W kangurowaniu, poza bliskością, chodzi właśnie o to, aby maluch „przesiąkł” rodzinną, a nie szpitalną, florą bakteryjną. Dzieci przychodzące na świat w wyniku porodu naturalnego, przechodząc przez kanał rodny, wchłaniają matczyną florę bakteryjną. W przypadku cesarskiego cięcia nie jest to możliwe, kangurowanie przez ojca jest więc w takim przypadku szczególnie istotne.

Trudno przecenić rolę ojca, nie tylko ze względu na wsparcie partnerki, ale na relację, która rodzi się między tatą a maluszkiem, a która w znaczący sposób, jak pokazują badania naukowe, może rzutować na przyszłość naszych dzieci.

Autor: Zespół ePozytywnaOpinia.pl

W kolejnym tekście omawiamy wszystkie korzyści płynące z ojcowskiego kangurowania.

Oceń ten wpis!

Rekomendowane produkty