Krzywe nóżki u dziecka: czy zawsze są patologią?

Czy krzywe nogi u dziecka zawsze powinny nas martwić? Co powoduje krzywe nóżki u roczn2go dziecka? Na czym polega szpotawość kolan u dzieci? Czy koślawe kolana u dziecka trzeba leczyć? Poniżej znajdziesz wyczerpujące odpowiedzi i praktyczne wskazówki, oparte o wiedzę i doświadczenie w dziedzinie fizjoterapii dziecięcej.

Pierwsze 7 lat życia dziecka to okres największych zmian, jeśli chodzi o kształtowanie się kończyn dolnych. Zmiany te mogą być łatwiej zauważalne dopiero, gdy maluch zaczyna chodzić, stąd zapewne tyle pytań o krzywe nóżki u rocznego dziecka. Aby zrozumieć, że krzywe nogi czy koślawe kolana mogą być na danym etapie stanem fizjologicznym, warto prześledzić, jak przebiega rozwój kończyn dolnych u naszych pociech.

Jak rozwijają się nóżki u dziecka?

Bez wątpienia można stwierdzić, że początek „treningu” nóg malucha zaczyna się bardzo wcześnie, bo już w brzuchu mamy. Kopnięcia kształtują nie tylko stopę, ale i całą kończynę dolną. Po przyjściu na świat odwiedzione nóżki dziecka ustawiają się w zgięciu i rotacji zewnętrznej (na tak zwaną „żabkę”), co pozwala na stworzenie dobrych warunków dla jeszcze kształtujących się i niedojrzałych stawów biodrowych. Z kolejnymi miesiącami wzrasta aktywność dziecka, różnorodność ruchów, maluch nabywa nowe umiejętności. Pojawia się siad, wstawanie, a między 8. a 18. miesiącem życia dziecko zaczyna swoją przygodę z chodzeniem.

Skąd krzywe nóżki u rocznego dziecka?

Nogi przejmują wówczas cały ciężar ciała, a kolana ustawiają się w szpotawości – między kolanami dziecka można zaobserwować przerwę. Krzywe nóżki u rocznego dziecka nie są powodem do niepokoju – jest to fizjologicznie występujący etap w rozwoju. Chód – poza tym, że stanowi nowi umiejętność dla naszej pociechy – jest również bardzo złożonym procesem (na jego jakość mają wpływ takie czynniki, jak równowaga, koordynacja, wzrok i wiele innych). Wraz z doskonaleniem umiejętności chodzenia, maluch coraz rzadziej doświadcza upadków, a jego chód staje się zgrabniejszy i lepiej skoordynowany. W przypadku rocznego dziecka bywa z tym jednak różnie. Nie wpadajmy zatem w panikę, jeśli na początku przygody ze wstawaniem czy chodzeniem nasza pociecha krzywo ustawia nóżki – obserwujmy,  zapewniając warunki do wielowymiarowego rozwoju.

Szpotawość kolan u dzieci

Szpotawość kolan u dzieci występuje od urodzenia do około 2. roku życia, kiedy to nóżki malucha uzyskują w trakcie rozwoju proste ustawienie. Szpotawość kolan na tym etapie to zatem  u dzieci zjawisko fizjologiczne, które nie wymaga zewnętrznej korekcji ani leczenia. Jeśli nie występują inne choroby w obrębie układu kostnego, nie ma wskazań do stosowania sztywnego obuwia ortopedycznego. Powinniśmy zapewnić dziecku swobodę ruchu, możliwość chodzenia po różnych strukturach, podłożach. Wczesne zakładanie obuwia czy specjalistyczne ćwiczenia nie uchronią dziecka przed wystąpieniem szpotawości kolan – jest to bowiem normą w prawidłowym rozwoju.

Koślawe kolana u dziecka

Po etapie szpotawości kolan, która stopniowo zanika w okolicy 2. roku życia, przychodzi okres koślawości. Koślawe kolana u dziecka, często opisywane przez rodziców jako ustawienie w literę “X”, są szczególnie widoczne u dzieci między 3. a 4. rokiem życia malucha. W pozycji stojącej kolana stykają się ze sobą, natomiast kostki są od siebie oddalone. Stopy są płasko-koślawe, a pięty wydają się kierować na zewnątrz. Tak jak w przypadku szpotawości,  koślawe kolana to norma u dzieci zdrowych i nie należy się tym zjawiskiem niepokoić.

Pierwsze lata życia są okresem intensywnego wzrostu malucha, a co się z tym wiąże, zmiany proporcji ciała oraz kształtowania się stawów i wzmacniania mięśni. Wszystkie te czynniki mają wpływ na to, jak ustawiają się nóżki naszej pociechy. Należy zatem obserwować dziecko i dopiero, gdy zachodzi wyraźna potrzeba, zareagować.

Klaudia Wyszyńska
Klaudia Wyszyńska
Fizjoterapeutka - Ośrodek Rehabilitacji Dziennej IMID

W przypadku wątpliwości co do tego, czy krzywe nogi u dziecka są jeszcze fizjologiczne, czy należy już wdrożyć terapię, warto skonsultować się z ortopedą dziecięcym, celem oceny całej postawy ciała pociechy. Nie powinno się oceniać ustawienia kończyn dolnych bez obserwacji całości obrazu, jaki prezentuje maluch. Pomocna może okazać się konsultacja z fizjoterapeutą, który oceni ustawienie nóg dziecka – zarówno w ruchu, jak i w pozycjach statycznych.

Siadanie w “literę W” czy po “turecku”?

Częstym powodem niepokoju rodziców jest sposób, w jaki siada ich dziecko. Siad w tak zwaną “literę W” to pozycja,  w której dziecko siedzi pomiędzy swoimi stopami, a układ nóżek przypomina właśnie tę literę. Rzeczywiście, jeśli maluch bardzo często wybiera tę pozycję do zabawy i długo ją utrzymuje, może być to powodem do niepokoju – jako objaw np. obniżonego napięcia mięśniowego. Warto wówczas skonsultować się ze specjalistą. Natomiast u zdecydowanej większości dzieci pozycja ta będzie jednym z wielu wariantów siadu i nie będzie utrzymywana przez dłuższy czas – wówczas nie ma powodu, by zabraniać dziecku siadać w taki sposób. Nie ma możliwości, by siadanie w “literę W” na 10-30 sekund, nawet kilka razy w ciągu dnia, spowodowało, że wystąpią krzywe nóżki u dziecka. Dopiero długotrwałe utrzymywanie tej samej pozycji i pozostawanie w bezruchu będą niosły za sobą konsekwencje dla układu mięśniowo-szkieletowego dziecka.

Warto uczyć dziecko siadania po turecku, czyli w pozycji siadu skrzyżnego, z kolanami na zewnątrz, gdyż jest on korzystniejszy dla ustawienia stawów biodrowych i kolanowych. Podobnie jednak jak w poprzednim przypadku – przy dużej różnorodności ruchowej dziecka, częste przyjmowanie tej pozycji na krótką chwilę , nie wpłynie pozytywnie na już istniejące wady ani negatywnie na prawidłowy rozwój. Jest jednym z wielu wariantów siadu.

Kiedy na konsultację do specjalisty?

Nierzadko rodzicom widzącym dziecko codziennie trudno jest ocenić, czy ustawienie nóg ich pociechy jest w granicach normy, czy należy udać się na konsultację lub rozpocząć odpowiednią terapię. Pomocna może okazać się porada lekarza ortopedy bądź fizjoterapeuty dziecięcego. Istnieją jednak sytuacje, w których występują wyraźne wskazania, by udać się na taką konsultację. Dzieje się tak między innymi, gdy:

  • jedna nóżka ustawia się inaczej, niż druga (np. jedno kolano bardziej koślawe od drugiego),
  • dziecko zgłasza dolegliwości bólowe, niepełny zakres ruchu w stawach,
  • współistnieją inne choroby na tle nerwowo-kostno-mięśniowym.

To jeszcze jeden argument za tym, aby w pierwszych latach szczególnie uważnie obserwować rozwój naszej pociechy – dzięki temu nie przeoczymy konieczności konsultacji ze specjalistą i zyskamy pewność, że z ustawieniem nóżek dziecka wszystko jest w porządku.

Klaudia Wyszyńska
Klaudia Wyszyńska
Fizjoterapeutka - Ośrodek Rehabilitacji Dziennej IMID

Autorka: Klaudia Wyszyńska – mgr fizjoterapii, specjalistka fizjoterapii pediatrycznej z Ośrodka Rehabilitacji Dziennej Instytutu Matki i Dziecka.

Oceń ten wpis!