Jak nauczyć dziecko mówić?

Zastanawiasz się, jak nauczyć dziecko mówić i jak skutecznie zachęcić pociechę do mówienia? Czy są sposoby, aby naukę mowy dziecka przyspieszyć? Jak uczyć malucha mówić poprzez zabawę? Czego na pewno nie należy robić, aby dziecka nie zniechęcić do rozwijania mowy? Dowiedz się, jak przebiega nauka mówienia u dzieci i jak można im w tym pomóc.  

Mowa jest czynnością niezwykle złożoną. Jej prawidłowy rozwój zależy od wielu czynników: od prawidłowo ukształtowanego ośrodkowego układu nerwowego,  obwodowego narządu mowy, narządu słuchu, prawidłowego rozwoju umysłowego. Rozwój mowy dziecka jest uwarunkowany genetycznie, ale może do niego dojść jedynie w kontakcie z innymi ludźmi. Uczenie dziecka mowy jest procesem, który z reguły nie wymaga większego wsparcia. Z drugiej strony rodzice z niecierpliwością, a często też z niepokojem czekają na pierwsze słowa i zdania wypowiedziane przez ich pociechę. Zrozumiałe więc jest poszukiwanie sposobu, w jaki można by było wspomóc pojawienie się słowa mama czy tata. A zatem: jak nauczyć dziecko mówić?

Nauka mowy dziecka

Rozwój mowy u dziecka przebiega w zasadzie od momentu narodzin, a podwaliny pod ten proces kształtują się już w życiu płodowym. Początkowo do komunikacji z dorosłymi służy dziecku krzyk. To właśnie po krzyku mama rozpoznaje, czy maluszek jest głodny, czy jest mu zimno lub mokro. Dziecko natomiast zaczyna kojarzyć, że ilekroć krzyczy, tylekroć zjawia się mama lub tata. W 2-3 miesiącu życia niemowlę zaczyna głużyć, czyli wydawać różne dźwięki – mogą to być zarówno spółgłoski, jak i samogłoski czy też grupy samogłoskowe. Nie jest to jeszcze mowa, ale nieświadome ćwiczenie narządów artykulacyjnych. Już w tym okresie niemowlę zaczyna przygotowywać się do wydawania podstawowych dźwięków mowy, dlatego na tym etapie ważna jest interakcja w postaci wokalizacji ze strony rodziców. Warto do maluszka mówić, najlepiej umożliwiając dziecku kontakt wzrokowy.

Elżbieta Radkowska
Elżbieta Radkowska
dr n. med., logopeda i neurologopeda, Pracownia Patofizjologii Mowy i Endoskopii Górnych Dróg Oddechowych Instytutu Matki i Dziecka.

Każda sytuacja: gotowanie, sprzątanie, kąpiel jest okazją, by dziecku prostymi słowami, krótkimi zdaniami opisywać, co w danym momencie się dzieje. Aby przyciągnąć uwagę niemowlęcia, można wplatać wyrazy dźwiękonaśladowcze typu: bum, stuk, stuk. Nie szkodzi, że maluszek od razu nie będzie chętnie powtarzał. Nasze słowa zapisują się w jego pamięci i przyjdzie taki moment, kiedy zaskoczy nas swoją wypowiedzią. Dlatego też istotne jest, by do dziecka mówić jak do dorosłego, tzn bez zbędnych zdrobnień, spieszczeń.

Druga połowa pierwszego roku życia to dla maluszka etap gaworzenia. Dziecko naśladuje zarówno dźwięki, które wydało przypadkowo oraz te, które zasłyszało w otoczeniu. Często samo bawi się wypowiadanymi ciągami dźwięków. Gaworzenie jest również dla malucha treningiem słuchu. Z końcem pierwszego roku życia nasza pociecha zwykle  dużo już rozumie, spełnia proste polecenia.

Jak zachęcić dziecko do mówienia?

Doskonałą stymulacją jest czytanie książeczek. Początkowo najlepiej sprawdzają się te, które mają proste ilustracje, np. jedno zwierzątko na jednej stronie. Jest to doskonała okazja do zabawy słuchowej, np: z wprowadzeniem wyrazów dźwiękonaśladowczych: (pytając malucha, jak robi piesek czy kotek). Można wskazywać paluszkiem dziecka, gdzie pies ma oko czy ucho, zachęcając jednocześnie, by samo to robiło.

Jest to też czas, kiedy warto wprowadzać  wierszyki, rymowanki. Krótki tekst nie zdąży znużyć maluszka, a rytmiczność i melodyjność wypowiedzi zwrócą  jego uwagę. Często rymowanki zawierają słowa i zwroty, które kilkakrotnie pojawiają się w tym samym wierszyku. Dzięki temu dziecku łatwiej go zapamiętać, a powtarzanie wspólnie z rodzicem stanowi element zabawy.

Elżbieta Radkowska
Elżbieta Radkowska
dr n. med., logopeda i neurologopeda, Pracownia Patofizjologii Mowy i Endoskopii Górnych Dróg Oddechowych Instytutu Matki i Dziecka.

Bardzo pomocne  są  także rymowanki, wyliczanki połączone z zabawami paluszkowymi: „gotowała sroczka kaszkę”, „idzie rak nieborak”. Podczas czytania dziecku warto zadbać, by dziecko mogło swobodnie obserwować twarz osoby mówiącej. Wierszyki, wyliczanki wypowiadane przez mamę ze zmienną intonacją, wzbogacone o mimikę twarzy, a przede wszystkim o dotyk, stanowią doskonałą stymulację słuchową i sensoryczną.

Słuchanie i reagowanie jest zachętą do mówienia

Rozmowa to dialog, dlatego ważne jest, by dać maluszkowi czas na wypowiedź, słuchać tego, co dziecko mówi. To uczy malucha uważnego słuchania i daje mu poczucie, że jest dla nas ważny. Jeśli powie błędnie, to powtórzmy poprawnie albo zadajmy pytanie: „czy chodziło Ci o..?”. Reagujmy na mowę dziecka, nawet jeśli nie rozumiemy o czym mówi. Wykazanie zainteresowania motywuje dziecko do dalszego mówienia.

Jak uczyć dziecko mówić przez zabawę?

Mowę stymulować można również przez codzienną zabawę. Bardzo przydatne, a zarazem lubiane przez dzieci, są zabawy oddechowe (np. dmuchanie baniek mydlanych, picie przez słomkę czy chuchanie na lusterko), rysowanie, malowanie czy zabawy sensoryczne z plasteliną, gliną, piaskiem, wodą. Dla nieco starszego malucha odpowiednie będą też układanki, klocki, puzzle, przeplatanki. Segregowanie, dopasowywanie kształtów stymuluje lewą półkulę mózgu, która odpowiedzialna jest za rozwój mowy. Wspólna zabawa  będzie świetną okazją do rozwijania umiejętności językowych  dziecka.

Właściwe karmienie a rozwój mowy dziecka

Żeby dźwięki, które maluch wypowiada, były artykułowane w sposób właściwy, warto zadbać o prawidłowe funkcjonowanie narządów artykulacyjnych: warg, języka, podniebienia miękkiego. Początkowo ich funkcja doskonali się przez podstawowe czynności pokarmowe. Ważne jest nie tylko co, ale w jakiej formie maluszek dostaje do jedzenia. Początkowo podawany pokarm płynny i papkowaty, w miarę rozszerzania diety powinien być wzbogacany o pokarmy o stałej konsystencji. Żucie, gryzienie i odgryzanie są świetnymi ćwiczeniami, które przygotują mięśnie do prawidłowej wymowy.

Trzeba zwrócić uwagę również na sposób podawania pokarmu. Szósty miesiąc życia niemowlęcia, według pediatrów, jest  najlepszym czasem na rozpoczęcie karmienia łyżeczką. Podając pokarm łyżeczką, zaczynamy wprowadzać do diety dziecka nowe produkty o innej niż dotychczas konsystencji, co jest istotne również w procesie stymulowania rozwoju mowy. Włączenie pokarmów stałych dobrze też połączyć z wprowadzeniem  otwartego kubeczka lub bidonu z rurką. Picie z kubeczka, jak i zasysanie przez słomkę aktywizuje mięśnie języka, warg. Doskonali się koordynacja oddechowo-połykowa. Zmiana konsystencji pokarmu czy nowy sposób jego podawania nie musi  od razu się maluchowi spodobać, dlatego ważna jest tutaj cierpliwość, wyrozumiałość i oczywiście spokój.

Co może utrudniać lub zaburzać naukę mowy dziecka?

W ciągu pierwszych dwóch lat życia rozwój mózgu jest szczególnie intensywny, a prawidłowy przebieg tego procesu jest uwarunkowany bodźcami, z jakimi dziecko styka się na co dzień. Ostatnie badania naukowe wykazały, że na rozwój mowy bardzo niekorzystny wpływ mają nowoczesne, tzw. wysokie technologie. Obecnie w domach często „w tle” gra radio, telewizor, korzystamy z tabletów, telefonów, komputerów, posługujemy się smartfonami. Dziecko bardzo chętnie sięga po telefon komórkowy,  bacznie obserwuje zmieniające się obrazki, ogląda bajki w telewizji. Niestety, nadmiar bodźców, jakich dostarczają tego rodzaju sprzęty, negatywnie oddziaływuje na małego człowieka, przyczyniając się do zaburzenia, a nawet zahamowania  jego prawidłowego rozwoju. Pediatrzy i logopedzi apelują, by małe dziecko nie oglądało telewizji nawet do drugiego roku życia, jest to bowiem czas, kiedy bardzo intensywnie rozwija się mowa. W przypadku starszych dzieci, do 5. roku życia, zaleca się, by  korzystanie z telewizji czy komputera było bardzo ograniczone i zawsze pod kontrolą rodziców.

Ewa Łukasik
Ewa Łukasik
Główny Specjalista ds. opiniowania wyrobów użytkowych

Wspieranie i nagradzanie, bez wywierania presji

Żeby zachęcić naszą pociechę do mówienia, warto nagradzać każdą próbę komunikacji werbalnej z jego strony. Natomiast z pewnością nie można wywierać na dziecku presji i zamęczać go ćwiczeniami.  Poszerzenie codziennych aktywności o zabawy słuchowe, wzrokowe czy dotykowe, wprowadzane w atmosferze spokoju, wzajemnej akceptacji może się okazać niezwykle pomocne w rozwoju maluszka.


Autorka: Elżbieta Radkowska– dr n. med., logopeda i neurologopeda, Pracownia Patofizjologii Mowy i Endoskopii Górnych Dróg Oddechowych Instytutu Matki i Dziecka.

Bibliografia:

  1. Dmochowska H: Zabawa tematyczna istotnym czynnikiem wspomagającym rozwój małego dziecka.[w:]Wczesna interwencja i wspomaganie rozwoju małego dziecka (red) Cytowska B., Winczura B.,Impuls,Kraków 2008
  2. Rodak H.: Terapia dziecka z wadą wymowy, WUW, Warszawa,1997
  3. Sadowska L.: Wczesna diagnostyka zaburzeń rozwoju psychomotorycznego niemowląt oraz podstawy ich rehabilitacji [w:] Propedeutyka Pediatrii, (red.) Jankowski A. Wrocław.2001
  4. Wituk-Światłowicz L.: Wczesne komunikowanie się dziecka. Narodziny miłości.[w:]Wczesna interwencja i wspomaganie rozwoju małego dziecka (red) Cytowska B., Winczura B.,Impuls,Kraków 2008.

Oceń ten wpis!