Dlaczego ojcowska bliskość „się opłaca”? - ePozytywna Opinia

Dlaczego ojcowska bliskość „się opłaca”?

Ostatnio pisaliśmy o istotnej roli ojców i o znaczeniu ojcowskiej bliskości już od narodzin dziecka. Dziś omówimy wszystkie korzyści płynące z kangurowania przez tatusiów zarówno te dostrzegalne od razu, jak i bardziej długofalowe.

Co zyskuje maluch?

Poza tym, że tato nie nakarmi malucha piersią, tak jak to może robić mama, pozostałe korzyści dla dziecka są identyczne, a więc:

  • maleństwo słyszy bicie serca taty i czuje jego oddech;
  • bliskość wyrównuje temperatury ciała obojga;
  • maluszek się uspokaja i szybciej przestaje płakać;
  • w przypadku kilkutygodniowych maluszków kangurowanie łagodzi przebieg kolek ze względu na inny, niż u kobiet, sposób oddychania, panowie są do tego lepiej predestynowani;
  • redukuje poziom stresu poporodowego u maluszka i pozwala mu odpocząć;
  • w przypadku wcześniaków poprawia napięcie mięśniowe.
Marzanna Reśko-Zachara
Marzanna Reśko-Zachara
Dr n. med., pediatra i neonatolog, Koordynator Oddziału Neonatologii w Klinice Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka, Instytut Matki i Dziecka.

Dla ojców kontrakt z noworodkiem może być ważny jeszcze z innego powodu – czują się potrzebni, a to sprawia, że będą chętniej angażować się w opiekę nad dzieckiem. Najważniejszą zaletą kangurowania jest budowanie ogromnej bliskości. To niepowtarzalne chwile, których nie da się zastąpić niczym innym. Korzystajmy z nich jak najdłużej, a tatusiom radzimy, aby robili to jak najczęściej – wychodźcie z taką inicjatywą, nie tylko wtedy, gdy mama jest zajęta. Pamiętajmy także, że kangurowanie nie jest zarezerwowanie tylko dla noworodków, czy wcześniaków. Im więcej godzin w ciągu doby na to przeznaczymy, tym lepiej dla dziecka i rodzica.

Korzyści na przyszłość

Dlaczego bliskość z tatą to dla dziecka solidna podstawa na przyszłość?

  • jest to początek bardzo ważnej relacji, zapewniającej dziecku poczucie bezpieczeństwa;
  • znacząco sprzyja budowaniu więzi;;
  • dzieci mające dobrą, bliską relację z tatą, lepiej się rozwijają;
  • w wieku szkolnym osiągają lepsze wyniki w nauce;
  • poznają własne możliwości i uczą się pokonywać trudności.

Ojcowie żyją dłużej

Podsumowując pół żartem, pół serio, bycie czułym i zaangażowanym ojcem po prostu się opłaca. Naukowcy udowodnili bowiem, że mężczyźni posiadający rodziny dłużej żyją oraz rzadziej chorują, niż ich samotni koledzy. Po przebadaniu pod kątem stężenia testosteronu, okazało się, że jego poziom dość gwałtownie spada po urodzeniu się dziecka, tymczasem to właśnie wysoki poziom tego hormonu osłabia układ odpornościowy mężczyzn. Zauważono równocześnie, że po narodzinach dziecka rośnie poziom oksytocyny, czyli hormonu miłości, odpowiedzialnego za budowanie więzi. Dodajmy do tego fakt, że mężczyźni żyjący w rodzinach z reguły prowadzą zdrowszy tryb życia, a co za tym idzie, żyją dłużej.

Autor: Zespół ePozytywnaOpinia.pl

Oceń ten wpis!

Rekomendowane produkty